Strona używa plików cookies więcej

Nauka

Nowy obraz w galerii portretów rektorskich

15 listopada, w dniu Święta Uniwersytetu Wrocławskiego, w galerii portretów rektorskich znajdującej się w reprezentacyjnym korytarzu I piętra głównego gmachu UWr zawisł portret prof. Marka Bojarskiego, rektora UWr w latach 2008–2016.

Do tradycji akademickiej należy to, że Senat nowej kadencji, zwykle na jedym z pierwszych posiedzeń, zleca wykonanie portretu poprzedniego rektora. Tak było i tym razem, dlatego w galerii znajduje się od dziś komplet portretów wszystkich dziewiętnastu powojennych rektorów Uniwersytetu Wrocławskiego.

Obrazy poprzedników rektora Marka Bojarskiego wykonywane były w różnych stylach i manierach malarskich przez kilku artystów m.in. Antoniego Michalaka, Stanisława Pękalskiego czy Eugeniusza Gepperta. Niemal wszyscy rektorzy sportretowali się w tradycyjny sposób: w dostojnej pozie, w todze i z insygniami rektorskimi. Na tym tle wyróżnia się jedynie portret, który wyszedł spod pędzla Leszka Żegalskiego i w nieco mniej tradycyjny sposób przedstawia prof. Leszka Pacholskiego, rektora w kadencji 2005–2008. Poprzednik Bojarskiego sportretował się w codziennym stroju – dżinsach, koszuli z krótki rękawami i bez insygniów władzy rektorskiej, a jedynie z togą luźno przerzuconą przez ramię.

Rektor Bojarski postanowił, że jego portret nie będzie aż tak bardzo odbiegał od pozostałych i dlatego wyróżnia się tylko dwiema rzeczami. W tle widnieje fragment starej zabudowy Lwowa wraz z katedrą łacińską pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, ufundowaną w XIV wieku przez króla Kazimierza Wielkiego i do dziś będącą najważniejszym kościołem katolickim we Lwowie.

Dlaczego w tle jest Lwów a nie np. Wrocław? – Historia naszego Uniwersytetu jest przecież mocno związana ze Lwowem i tamtejszym środowiskiem naukowym Uniwersytetu Jana Kazimierza a i dzisiaj ścisle współpracujemy z Lwowskim Uniwersytetem. Prywatnie też mam sentyment do tego miasta. Mój ojciec na Uniwersytecie Jana Kazimierza skończył przed wojną studia prawnicze, a w tej właśnie katedrze, która widnieje na portrecie, moi rodzice się pobrali – wyjaśnia były rektor, dodając, że to właśnie we Lwowie na Uniwersytecie im. Iwana Franki odebrał w 2011 r. doktorat honoris causa. – Byłem niezwykle wzruszony, gdy odbierając doktorat honorowy uświadomiłem sobie, że jestem w tym samym miejscu, w którym niegdyś bywał mój ojciec, że wchodząc po schodach, dotykam tych samych poręczy, których przed lat dotykał i on, i inni profesorowie, którzy po wojnie przyjechali do Wrocławia – mówił ze wzruszeniem rektor Bojarski.

Ze Lwowem i tamtejszym przedwojennym Uniwersytetem Jana Kazimierza wiąże się drugi szczegół wyróżniający portret Bojarskiego – berło lwowskie z 1861 r., jedno z pięciu, które w czasie wojny zostały potajemnie wywiezione przez prof. Edmunda Bulandę i w 1951 r. przekazane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. Mając na uwadze związki Wrocławia ze Lwowem, krótko po objęciu urzędu rektora prof. Bojarski sprowadził komplet bereł lwowskich do Wrocławia. Od 2009 r. znajdują się one w depozycie Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego.

Choć rektor Bojarski podczas wszystkich uroczystości częściej używał łańcucha z 1956 r. z plakietkami zawierającymi daty ważne dla historii Uniwersytetu, to jednak został sportretowany z łańcuchem z 1968 r. podarowanym uczelni przez Dolnośląską Izbę Rzemieślniczą, podobnie jak wszyscy rektorzy od Alfreda Jahna począwszy, z wyjątkiem rektora Pacholskiego, który uwieczniony został bez insygniów.

Portret Bojarskiego jest dziełem artysty-plastyka Wojciecha Kotlewskiego z Łodzi

Dodane przez: Michał Raińczuk

2 Gru 2016

ostatnia modyfikacja: 15 Gru 2016