Strona używa plików cookies więcej

Nauka

Zajęcia w Muzeum Człowieka. Dzieci odkrywały tajemnice ludzkich kości

– Szkielet człowieka jest jak trójwymiarowe puzzle. Wszystkie części muszą do siebie pasować – przekonywała Katarzyna Pawłowska z uniwersyteckiego Muzeum Człowieka. Jej zajęcia z anatomii po raz kolejny zgromadziły pełną salę dzieci.

do-tekstu2_0

Tym razem z gościnności uniwersyteckiego Muzeum Człowieka korzystali uczniowie z III klasy Szkoły Podstawowej nr 40 z Wrocławia. Ułożone na sali kości czaszki, miednicy, łopatki, obojczyka i wielu innych zapowiadały, że nie będzie to zwykła szkolna lekcja. – To są prawdziwe kości ludzkie, które pochodzą ze zbiorów Katedry Biologii Człowieka Uniwersytetu Wrocławskiego. Pamiętajcie, że z wiekiem ludzkie kości ulegają zrastaniu. Szkielet męski różni się od kobiecego. Rozróżniamy kości długie, które tworzą kończyny. Ich trzon składa się z istoty zbitej i z kości gąbczastej. Mam tutaj przepołowione eksponaty, więc możecie taką strukturę zobaczyć i dotknąć. Kolejne są kości płaskie, m.in. budujące sklepienie naszej czaszki i kości krótkie np. pojedyncze kręgi – tłumaczyła Katarzyna Pawłowska, prowadząca spotkanie. Dodała, że szkielet człowieka składa się ze szkieletu osiowego (czaszka, kręgosłup, szkielet klatki piersiowej) i szkieletu kończyn. Prowadząca omówiła także budowę i umiejscowienie każdej kości.

Nie lada atrakcję stanowiły czaszki kobiety i mężczyzny. Każdy mógł je samodzielnie zbadać – Uważajcie, bo żuchwa nie jest przyczepiona do reszty czaszki a w dodatku wypada jeden ząb – przestrzegała prowadząca.

Po dotknięciu i poznaniu specyfiki budowy każdej kości, uczniowie szybko zorientowali się, że można je połączyć. Dostali więc zadanie – z dostępnych kości ułożyć cały szkielet. Klasa bez problemu poradziła sobie z tym wyzwaniem. W nagrodę dzieci miały okazję zobaczyć zbiory Muzeum Człowieka, m.in. mumię, czaszki naczelnych i kompletny szkielet dorosłej kobiety.

Tuż po zajęciach dzieci wymieniały się wrażeniami – Podobało mi się układanie szkieletu, ale niektóre zdjęcia w muzeum były przerażające. Pani opowiadała nam o deformacjach ciała, pokazanych na fotografiach: specjalnie robionych bliznach i zmniejszonych stopach Chinek – opowiadał Michał. Jego koleżanka Zuzia mówiła, że nie boi się ludzkich kości – Pierwszy raz trzymałam w ręku ludzką czaszkę. Czułam się dziwnie, ale tylko przez chwilę.

Na pomysł zabrania dzieci do Muzeum Człowieka wpadła ich nauczycielka przyrody Marzanna Kowalewska – Sama uwielbiam naukę o człowieku i chcę tym tematem zainteresować moich uczniów. Dzisiejsze zajęcia są najlepszym sposobem na zabranie dzieci w podróż w głąb ludzkiego organizmu.

Poza zajęciami z anatomii, Muzeum Człowieka w Collegium Antropologicum przy ul. Kuźniczej zaprasza uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i liceów na lekcje oceny wieku i płci na podstawie kości, zajęcia antropogenetyczne i warsztaty pomiarów antropometrycznych.

Więcej o Muzeum Człowieka na stronie.

Fot. Agata Sałamaj

Dodane przez: Małgorzata Jurkiewicz

30 Gru 2016

ostatnia modyfikacja: 30 Gru 2016