Strona używa plików cookies więcej

Kartka z przeszłości / Nauka / Wydarzenia

Zagadka znalezionej w Auli Leopoldyńskiej karteczki rozwiązana

Remonty zabytkowych obiektów łączą się czasami z zaskakującymi znaleziskami. Nie inaczej było w Auli Leopoldyńskiej, gdzie pod koniec lutego rozpoczęły się prace konserwatorskie w obrębie empory muzycznej. Już pierwszego dnia podczas demontażu balustrady ze szczeliny pomiędzy drewnianą konstrukcją balkonu a ścianą wysunęła się niepozorna kartka z tekstem w języku niemieckim…

Niewielka kartka ucieszyła, ale nie zaskoczyła konserwatorów, którzy już przywykli do takich sytuacji. Skupieni na demontażu balustrady, zabezpieczyli karteczkę i odłożyli ją na bok, by później spokojnie się jej przyjrzeć. Po kilku dniach niepozorna karteczka przykuła uwagę dr. Łukasza Krzywki, pełnomocnika rektora ds. konserwacji zabytków, i relacjonującej prace renowacyjne w Auli autorki niniejszego tekstu. Nie mogliśmy przejść obok niej obojętnie i postanowiliśmy przeprowadzić małe śledztwo.

[więcej o rozpoczęciu kolejnego etapu prac renowacyjnych w Auli Leopoldyńskiej]

Pierwsze oględziny

Niewielki, lekko pożółkły i zaatakowany przez pleśń i grzyby skrawek papieru na pierwszy rzut oka przypominał bilecik. – Szkoda, że nie ma żadnej daty… – myślał głośno dr Krzywka. Pierwszym krokiem musiało być tłumaczenie. Zapisany po niemiecku w pięciu linijkach tekst w polskim tłumaczeniu okazał się brzmieć następująco: „Prosimy szanownych obecnych o nieopuszczanie sali przed zakończeniem koncertu. Przed ostatnim utworem będą miały miejsce przemowy skierowane do profesora Bohna. Zarząd.” Po treści można było wnioskować, że kartki z taką treścią dołączano do zaproszeń wysyłanych do gości, rozdawano je przy wejściu lub rozkładano tuż przed koncertem na ławach i krzesłach. Jedna z nich przetrwała do naszych czasów, bo albo celowo została wsunięta w szczelinę pomiędzy ścianę a balustradę, albo wpadła tam przypadkiem.

Kartka znaleziona w trakcie prac konserwatorskich na emporze Auli Leopoldyńskiej. Fot. Kamilla Jasińska/UWr/CC BY-NC 2.0

Teraz należało znaleźć odpowiedzi na kilka pytań. Kim był wspomniany prof. Bohn? Z jakiej okazji odbył się koncert, podczas którego wygłaszano adresowane do niego przemowy? Czy ten koncert rzeczywiście odbył się w Auli Lepoldyńskiej, w której znaleziono karteczkę, czy raczej w Oratorium Marianum zwanym za czasów niemieckich Salą Muzyczną? Może karteczka trafiła do Auli przypadkiem? O jaki zarząd może chodzić? I najważniejsze: z którego roku pochodzi kartka i ile czasu przeleżała w Auli?

Kim był profesor Bohn?

Pierwsza myśl: trzeba sprawdzić, czy prof. Bohn pracował na Uniwersytecie, ewentualnie czy był doktorem honoris causa Uniwersytetu we Wrocławiu! Może to właśnie z okazji uroczystej promocji, która zgodnie ze zwyczajem mogła odbyć się w Auli, zorganizowano ten koncert?

Trop okazał się słuszny, przynajmniej częściowo. W książce „Doktorzy honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego 1803–2002” autorstwa Romualda Gellesa odnaleźliśmy prof. Emila Bohna, organistę z Wrocławia, który 9 maja 1884 r. na wniosek Wydziału Filozoficznego otrzymał ten zaszczytny tytuł. To może być on! Ale czy na pewno? Przecież koncert mógł być zorganizowany z zupełnie innej okazji, np. jubileuszu jakiegoś innego prof. Bohna. Wszak na karteczce nie ma imienia… Ale, ale… Przyjmijmy, że chodzi o TEGO Bohna. Prof. Emila Bohna – muzyka. Trzeba w takim razie zajrzeć do II tomu jubileuszowej księgi pamiątkowej pod red. prof. Jana Harasimowicza poświęconej dziejom Uniwersytetu we Wrocławiu w latach 1811–1945. W indeksie osobowym znajdujemy tylko jednego Bohna! Jak się okazuje, Emil Bohn był jednym z siedmiu czołowych przedstawicieli wrocławskiego życia muzycznego wyróżnionych najwyższą godnością akademicką – tytułem doktora honoris causa. Informacje te potwierdzamy w Multimedialnej Bazie Danych Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego i książce dr Agnieszki Drożdżewskiej z Instytutu Muzykologii UWr pt. „Życie muzyczne na Uniwersytecie Wrocławskim w XIX i I połowie XX wieku”. Z książki tej dowiadujemy się też wielu innych informacji na temat życia i twórczości prof. Bohna.

Emil Bohn i jego muzyczne zainteresowania

Urodzony w styczniu 1839 r. Emil Bohn po maturze w 1858 r. wstąpił na Uniwersytet we Wrocławiu, gdzie rozpoczął studia z zakresu teologii katolickiej, ale po miesiącu przeniósł się na filologię klasyczną, którą ukończył w 1862 r. W czasie studiów uczył się harmonii i kierował powołanym przez siebie zespołem Liedertafel, odkrywając przy tym swoją największą pasję – muzykę. Do 1868 r. uczęszczał do działającego na Uniwersytecie Królewskiego Akademickiego Instytutu Muzyki Kościelnej (Das Königliche Akademische Institut für Kirchenmusik – KAIKM) ucząc się teorii muzyki, gry na organach i flecie oraz występując jako organista podczas koncertów w Sali Muzycznej. Gdy ukończył naukę w KAIKM, rozpoczął pracę jako organista w kościele św. Krzyża i jednocześnie nauczyciel śpiewu w gimnazjum św. Macieja. Równolegle zajmował się poszukiwaniem, porządkowaniem i katalogowaniem dawnych zabytków muzyki, przez co – jak pisze w swojej książce dr Drożdżewska – należy go zaliczyć do pierwszego pokolenia badaczy historii muzyki.

Prof. Emil Bohn. Fotografia ze zbiorów Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego

Od 1881 r. porządkował i katalogował zbiory muzyczne Biblioteki Miejskiej, czego efektem był wydany w 1883 r. katalog druków muzycznych. Za tę pionierską działalność docenił Bohna Uniwersytet we Wrocławiu, obdarzając go najwyższą godnością akademicką. Uroczysta promocja odbyła się 9 maja 1884 r. Po tym zaszczytnym wyróżnieniu Bohn nie spoczął na laurach. Dalej sporządzał spisy licznych i rozproszonych rękopisów muzycznych, wydając w 1890 r. kolejny katalog. W zgodnej opinii muzykologów obie publikacje stanowią podstawowe źródło wiedzy do badań na muzyką dawną i są do dziś często cytowane w Polsce i za granicą.

Poszukiwania na szerszą skalę

Wiemy już sporo o Emilu Bohnie, ale szukamy dalej, dochodząc do wniosku, że czas skontaktować się z Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego i poszperać w niemieckich dokumentach. Zespół akt Uniwersytetu Wrocławskiego z lat 1811–1945 liczy niewiele ponad 2 tys. jednostek archiwalnych. Zachowane materiały dotyczące Senatu i pięciu istniejących niegdyś na Uniwersytecie wydziałów stanowią bardzo cenne źródło informacji, niestety nie są kompletne. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie było żadnego innego prof. Bohna, który byłby związany z Uniwersytetem we Wrocławiu. Niestety w uniwersyteckim Archiwum nie zachowały akta osobowe Emila Bohna. W księgach udało się jedynie odnaleźć wpisy potwierdzające, że Bohn początkowo zapisany był także na studia w zakresie teologii katolickiej, ale po miesiącu z niej zrezygnował. Nie ma też żadnych dokumentów dotyczących nadania Bohnowi tytułu doktora honoris causa i uroczystej promocji.

W dwóch albumach studentów Uniwersytetu we Wrocławiu odnaleziono wpisy potwierdzające, że Emil Bohn odbył studia na tej uczelni. Źródło: Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego

No dobrze. Wiemy niemal na pewno, że znaleziona w Auli karteczka dotyczy prof. Emila Bohna. Teraz trzeba ustalić, co to był za koncert oraz kiedy i z jakiej okazji się odbył. Mamy kilka hipotez. Mógł to być koncert z okazji nadania tytułu doktora honoris causa (9 maja 1884 r.), z okazji jubileuszu 60-lecia (styczeń 1899 r. ) lub 70-lecia (styczeń 1909 r.) urodzin profesora. To tylko trzy z wielu możliwości… Zastanawia nas ponadto jedno słowo ze znalezionej karteczki: „Zarząd”. O jaki zarząd może chodzić? Może zarząd jakiegoś stowarzyszenia muzycznego? Jeśli tak, to może to oznaczać, że nie uczelnia była organizatorem koncertu, więc trzy okazje, które jako pierwsze przyszły nam głowy, raczej odpadają…

Specjalista wie najlepiej

Dochodzimy do wniosku, że nie obejdzie się bez wiedzy specjalisty z Instytutu Muzykologii UWr. Co prawda muzykologia jest stosunkowo młodym kierunkiem studiów, bo w ofercie Uniwersytetu Wrocławskiego pojawiła się dopiero w 2004 r., ale swoimi korzeniami sięga początków XIX wieku, kiedy w 1815 r. powstał na Uniwersytecie wspomniany już wcześniej Królewski Akademicki Instytut Muzyki Kościelnej – KAIKM, w którym bohater naszego śledztwa, Emil Bohn, był również wykładowcą. Kto może wiedzieć więcej o życiu muzycznym na Uniwersytecie Wrocławskim w XIX i XX wieku niż autorka książki poświęconej temu zagadnieniu? Nikt, dlatego o pomoc prosimy dr Agnieszkę Drożdżewską, zastępcę dyrektora Instytutu Muzykologii UWr.

Jednocześnie nie porzucamy dalszych poszukiwań. Mając na uwadze, że w Archiwum uniwersyteckim nie ma śladu po żadnym koncercie, podczas którego wygłaszane były mowy na cześć prof. Bohna, dochodzimy do wniosku, że trzeba zajrzeć do Biblioteki Uniwersyteckiej i poszperać  w tzw. DŻS, czyli dokumentach życia społecznego i w kolekcji dawnego Gabinetu Śląsko-Łużyckiego. Może zachowały się jakieś okolicznościowe broszury, plakaty albo zaproszenia z tamtego czasu? Lokalna prasa też może okazać się pomocna, dlatego do Czytelni Śląskiej mieszczącej się w nowej siedzibie BUWr zamawiamy „Breslauer Zeitung” i „Schelsische Zeitung”. Obie gazety są zdigitalizowane i dostępne w postaci mikrofilmów, dlatego ich przejrzenie nie powinno zająć dużo czasu. Może przy okazji uda się też odnaleźć nekrolog zmarłego we Wrocławiu w lipcu 1909 r. prof. Bohna? Nie wiadomo, gdzie został pochowany. Nie ma o nim ani słowa w książce Marka Buraka i Haliny Okólskiej „Cmentarze dawnego Wrocławia”.

Jak się okazuje, dr Drożdżewska szybko naprowadza nas na nowy trop, polecając przy okazji lekturę książki „Wrocławska chóralistyka 1817–1944” autorstwa prof. Joanny Subel. Zdaniem Drożdżewskiej wiele wskazuje na to, że karteczka dotyczyć może koncertu, który odbył się w Auli Leopoldyńskiej 5 marca 1905 r. w ramach tzw. Koncertów Historycznych. W publikacjach Drożdżewskiej i Subel znajdujemy bardzo szczegółowe informacje na ten temat. Czy rzeczywiście chodzi o ten koncert?

Koncerty Historyczne Bohna

Prof. Bohn nie chciał poprzestać na zabezpieczaniu i porządkowaniu muzykaliów oraz sporządzaniu katalogów, ale pragnął zapoznawać z dawną muzyką szeroką publiczność. W ten sposób zrodziła się idea tzw. Koncertów Historycznych, które wystartowały w marcu 1881 r. Bohn skompletował zespół wykonawców, który przyjął nazwę Stowarzyszenia Śpiewaczego Emila Bohna (Bohnscher Gesangverein) i postarał się, by koncerty były finansowane przez miasto. Zasadniczo odbywały się one w Sali Muzycznej, jedynie na czas jej remontu, który trwał od lutego 1900 r. do maja 1907 r., przeniesiono je do Auli Leopoldyńskiej. Każdy blisko półtoragodzinny koncert był poprzedzony trwającym 20–30 minut wykładem, gdyż Bohn zdawał sobie sprawę z tego, że wrocławska publiczność może nie być przygotowana do odbioru muzyki dawnej. Niemal wszystkie koncerty przygotowywał i prowadził sam ich inicjator, nawet wtedy, gdy był mocno osłabiony przez chorobę i kalectwo. W sumie w trakcie stu Koncertów Historycznych wykonano 1667 utworów, w tym 442 a cappella, 999 z akompaniamentem fortepianu i 226 utworów instrumentalnych. We wszystkich występach wzięło udział 2000 śpiewaków, w tym kilkoro Polaków, a także żona prof. Bohna – Selma Bohn (sopran).

Setny jubileuszowy Koncert Historyczny odbył się w Auli Leopoldyńskiej 5 marca 1905 r. Poza licznie zgromadzoną publicznością obecni byli przedstawiciele władz miasta, władz Uniwersytetu, wielu towarzystw i stowarzyszeń muzycznych oraz chórów, z którymi przez lata związany był prof. Bohn. Wykład wprowadzający miał inny charakter niż zwykle, bo stanowił podsumowanie 25-letniej działalności prof. Bohna i ukazywał ogrom pracy włożonej w przygotowanie serii cieszących się wielką popularnością Koncertów Historycznych. Tematem przewodnim koncertu jubileuszowego była niemiecka pieśń świecka od XV do końca XIX wieku. W programie przewidziano ponad 20 utworów w tym kompozycje Beethovena, Brahmsa, Mozarta, Schuberta, Schumanna, Wagnera i Webera. Ostatnim utworem była czterogłosowa kompozycja Bohna „Das alte Lied vom Scheiden” (tłum. Dawna pieśń pożegnalna). Tuż przed nią mowy na cześć jubilata wygłosiło kilka osób, a głos zabrał także sam jubilat.

Wydaje się, że wszystkie elementy naszej zagadkowej układanki do siebie pasują! Karteczkę znaleziono w Auli i koncert, na który naprowadziła nas dr Drożdżewska też odbył się w Auli. Na karteczce jest informacja o planowanych przemowach adresowanych do prof. Bohna i jak się okazuje w programie koncertu z 5 marca 1905 r. również zaplanowano takie wystąpienia. Nie można też zapomnieć o jednym z pozoru błahym szczególe. Na karteczce nazwisko Bohna jest poprzedzone tytułem naukowym „profesor”. Od 1887 r. pracował on na Uniwersytecie w Królewskim Akademickim Instytucie Muzyki Kościelnej jako nauczyciel, ale dopiero od 1895 r. zatrudniony był na stanowisku profesorskim, dlatego koncert, podczas którego używano w odniesieniu do Bohna tytułu profesora, nie mógł się odbyć wcześniej.

Wśród niemieckich druków

Aby mieć całkowitą pewność, że karteczka pochodzi z koncertu jubileuszowego z marca 1905 r., postanawiamy zajrzeć do opracowanej przez prof. Bohna i wydanej w 1905 r. kroniki Koncertów Historycznych pt. „Bohnscher Gesangverein. Hundert historische Concerte in Breslau. 1881–1905”. W kronice potwierdzamy informację, że przed ostatnią pieśnią wielu z szacownych gości zabrało głos, przemawiając na cześć prof. Bohna.

Bardzo pomocny okazuje się także przechowywany w kolekcji śląsko-łużyckiej Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu zbiór różnych dokumentów i druków ulotnych dotyczących Bohnscher Gesangverein, czyli Stowarzyszenia Śpiewaczego Emila Bohna. Tam natrafiamy na kilka okolicznościowych publikacji wydanych z okazji setnego, jubileuszowego Koncertu Historycznego. Typografia nie kłamie! Jak się okazuje, krój czcionki jest identyczny jak na znalezionej w Auli karteczce i znacznie różni się od pozostałych stosowanych przy innych okazjach.

Fragmenty publikacji okolicznościowych wydanych przez Bohnscher Gesangverein z okazji setnego jubileuszowego koncertu. Krój czcionki zastosowany w tych drukach jest identyczny jak na kartce znalezionej w Auli Leopoldyńskiej. Źródło: Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu [GŚŁ, Bohnscher Gesangverein, sygn. Yv1212]. Fot. Kamilla Jasińska/UWr
Teraz mamy już stuprocentową pewność!  Znaleziona w Auli Leopoldyńskiej na emporze muzycznej karteczka została przygotowana dla słuchaczy setnego jubileuszowego Koncertu Historycznego zorganizowanego przez zarząd Stowarzyszenia Śpiewaczego Emila Bohna (Bohnscher Gesangverein), który odbył się w Auli Leopoldyńskiej 5 marca 1905 r. Zakładając, że w szczelinę pomiędzy balustradą a ścianą trafiła w dniu koncertu, można przyjąć, że leżała tam spokojnie niemal dokładnie 112 lat, bo została znaleziona pod koniec lutego 2017 r. Teraz trafi w ręce specjalistów w dziedzinie konserwacji papieru, a następnie zasili zbiory Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego.

Szukamy dalej

Na tym jednak nie kończymy naszych poszukiwań. W literaturze pojawiają się dwie różne daty śmierci prof. Bohna – 5 i 7 lipca 1909 r. Postanawiamy to wyjaśnić, licząc na to, że przy okazji uda się ustalić miejsce jego pochówku. Okazuje się pierwsze nekrologi informujące o tym, że prof. Bohn zmarł w poniedziałek 5 lipca o godz. 6.00 rano, pojawiły się w porannych wydaniach „Breslauer Zeitung” i „Schlesische Zeitung” we wtorek 6 lipca, zatem informacja o śmierci 7 lipca jest nieprawdziwa. Pogrzeb odbył się w czwartek 8 lipca. Po nabożeństwie odprawionym w domu przy ul. Klosterstrasse 35 (ob. Romualda Traugutta 35) kondukt żałobny przeszedł do znajdującego się naprzeciw kościoła św. Maurycego, a po nim odprowadzonego zmarłego na Alten St. Mauritiuskirchhof, czyli stary cmentarz św. Maurycego znajdujący się wówczas pomiędzy obecnymi ulicami Kamienną, Spiską i Wieczystą.

Niestety ślad po grobie prof. Bohna zaginął w czasie oblężenia Festung Breslau, gdyż jak pisał ks. Paul Peikert w swoim dzienniku: „Zburzono ogrodzenie, kamieni z nagrobków i grobowców użyto do budowy barykad. Wspaniałe, artystycznie wykonane grobowce na skrajach cmentarza, których piękno znane było całemu miastu, zostały zburzone. Ponieważ zbudowane były z mocnego kamienia, wysokie tylne ściany grobowców oplatano stalowymi linami i ciągnąc końmi, przewracano je. (…) Komendant miasta, sam generał major [Hans] von Ahlfen tu był i zarządził, że każdy nagrobek i każdy grobowiec musi być użyty do budowy barykad”. Cmentarz, z którego niewiele zostało po zakończeniu oblężenia, ostatecznie przeznaczono do likwidacji w 1967 r.

Zanim jednak wojna z pól bitewnych wkroczyła na cmentarz, brutalnie obchodząc się z mogiłą prof. Bohna, ani Uniwersytet ani Wrocław nie zapomniały o swoim wielkim uczonym i muzyku, który był jednym z filarów wrocławskiej muzykologii. Uroczystość poświęcona jego pamięci odbyła się w niedzielę 7 listopada 1909 r. w Sali Muzycznej. W programie okolicznościowego koncertu znalazło się m.in. „Requiem d-moll” Mozarta, „Preludium b-moll” J.S. Bacha i „Das alte Lied vom Scheiden” Bohna.

Niemal dokładnie dwadzieścia lat po swojej śmierci, 5 sierpnia 1929 r., prof. Emil Bohn został patronem jednej z ulic na Biskupinie (wcześniej Wichelhausstrasse). Po wojnie, po objęciu Wrocławia przez polską administrację, niemieckiego muzyka zamieniono na polskiego malarza i 28 listopada 1945 r. Emil-Bohn-Strasse stała się ulicą Jana Brandta.

Dziś poza muzykologami niewiele osób wie, kim był prof. Emil Bohn. Dzięki niepozornej małej karteczce znalezionej przypadkiem w Auli Leopoldyńskiej udało się przypomnieć tego zasłużonego dla Uniwersytetu i Wrocławia muzyka, dyrygenta, organistę i kompozytora.

Kamilla Jasińska

Autorka składa serdeczne podziękowania dr Agnieszce Drożdżewskiej z Instytutu Muzykologii UWr za pomoc i wskazanie właściwego kierunku poszukiwań. Za pomoc w szybkim dotarciu do źródeł podziękowania należą się pracownikom Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego, szczególnie p. Mirosławie Sztark i p. Grzegorzowi Przybyszowi, oraz pracownikom Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, szczególnie p. Iwonie Lewandowskiej z Czytelni Śląskiej. Za pomoc przy tłumaczeniu niemieckojęzycznych dokumentów dziękuję p. Marcie Kuc z Biura Rektora.

Literatura:

– Agnieszka Drożdżewska, Życie muzyczne na Uniwersytecie Wrocławskim w XIX i I połowie XX wieku. Edukacja muzyczna – działalność naukowa – ruch koncertowy, Wrocław 2012.

– Joanna Subel, Wrocławska chóralistyka 1817–1944, tom I, Wrocław 2008.

– Remigiusz Pośpiech, Honoris causa dla muzyki. Kompozytorzy i dyrygenci jako honorowi doktorzy Uniwersytetu Wrocławskiego [w:] Uniwersytet Wrocławski w kulturze europejskiej XIX I XX wieku. Księga pamiątkowa jubileuszu 200-lecia utworzenia Państwowego Uniwersytetu we Wrocławiu, tom IV, pod red. Jana Harasimowicza, Wrocław 2015.

– Universitas litterarum Wratislaviensis 1811–1945. Księga pamiątkowa jubileuszu 200-lecia utworzenia Państwowego Uniwersytetu we Wrocławiu, tom II, pod red. Jana Harasimowicza, Wrocław 2013.

Universitas litterarum Wratislaviensis 1811–1945. Księga pamiatkowa jubileuszu 200-lecia utworzenia Państwowego Uniwersytetu we Wrocławiu, tom II, pod red. Jana Harasimowicza, Wrocław 2013.

– Emil Bohn, Bohnscher Gesangverein. Hundert historische Concerte in Breslau. 1881–1905, Breslau 1905 [BUWr, GŚŁ, sygn. 10993 II].

Breslau Musik. Bohnscher Gesangverein [BUWr, GŚŁ, sygn. Yv 1212].

– Norbert Conrads, Oratorium Marianum – reprezentacyjna sala na chwałę Maryi i sztuk pięknych, Wrocław 2014.

– Romuald Gelles, Doktorzy honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego 1803–2002, Wrocław 2002.

– Tomasz Kruszewski, Niemiecko-polski spis ulic, placów i mostów Wrocławia 1873–1993, Wrocław 1993.

– Paul Peikert, Kronika dni oblężenia Wrocławia 22 I – 6 V 1945, Wrocław 1984.

– Marek Burak, Halina Okólska, Cmentarze dawnego Wrocławia, Wrocław 2007.

– Prasa: „Breslauer Zeitung”, „Schlesische Zeitung”

Dodane przez: Kamilla Jasińska

13 Mar 2017

ostatnia modyfikacja: 31 Mar 2017